A Maria stała na zewnątrz grobu i
płakała (…). I rzeki do niej [aniołowie] : Niewiasto, czemu płaczesz ?
Odpowiedziała im: Zabrano mego Pana i nie wiem, gdzie Go położono. ( J 20,11-13
).
Oto
wspaniała lekcja tego, co jest
najważniejsze, co jest najpiękniejsze, za co warto życie dać. Oby ten obraz
Marii Magdaleny rozpaczającej z powodu nieobecności Jezusa pozostał na zawsze w
naszej pamięci ! Są bowiem różne płacze; coś boli, czegoś nam brak, coś poszło
nie tak…I oto św. Maria Magdalena podpowiada, że tak naprawdę, jedynym powodem
do żalu jest stracenie kontaktu z Panem Jezusem. Tak samo myślał i św. Paweł
pisząc do Filipian:…wszystko, co było dla
mnie zyskiem, ze względu na Chrystusa
uznałem za stratę.( Flp 3,7 ). Przypominamy sobie o tym w czasie,
gdy ciągle jeszcze wielu z nas trwa w stanie laski uświęcającej, a wiec w
przyjaźni z Panem Jezusem. Niech tak pozostanie!!!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz