czwartek, 18 grudnia 2014

„Udał się Józef z Galilei, z miasta Nazaret, do Judei, (…) z poślubioną sobie Maryją, która była brzemienna”( Łk 2,4 )

                                         Z podziwem patrzę na tę Parę pielgrzymującą do Betlejem. Nie sposób wyliczyć wszelkich kłopotów i niedogodności, jakie stały na ich drodze. Prowadząca wśród gór trasa jest sama z siebie trudna, a przecież pokonuje ją Kobieta będąca w stanie błogosławionym…Dlaczego właśnie tak…, dlaczego właśnie wtedy…, dlaczego właśnie Ona…? Jedyną odpowiedzią jest zaufanie Panu Bogu. Czy to może wystarczyć? Im wystarczyło, no bo skoro się powiedziało Bogu – niech mi się stanie według słowa Twego, to trzeba być wiernym.
             Z nadzieją chciejmy naśladować tę postawę zaufania; szczególnie wtedy, gdy zakryty będzie przed nami sens jakiś życiowych wydarzeń, skuteczność modlitwy, znaczenie wysiłku. To czego nie będziemy mogli ogarnąć umysłem – otaczajmy logiką serca, ufając, że Pan Bóg zna wszelkie odpowiedzi.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz