„Udał się Józef z Galilei, z miasta Nazaret, do Judei,
(…) z poślubioną sobie Maryją, która była brzemienna”( Łk 2,4 )
Z
podziwem patrzę na tę Parę pielgrzymującą do Betlejem. Nie sposób wyliczyć
wszelkich kłopotów i niedogodności, jakie stały na ich drodze. Prowadząca wśród
gór trasa jest sama z siebie trudna, a przecież pokonuje ją Kobieta będąca w
stanie błogosławionym…Dlaczego właśnie tak…, dlaczego właśnie wtedy…, dlaczego
właśnie Ona…? Jedyną odpowiedzią jest zaufanie Panu Bogu. Czy to
może wystarczyć? Im wystarczyło, no bo skoro się powiedziało Bogu – niech mi
się stanie według słowa Twego, to trzeba być wiernym.
Z nadzieją chciejmy naśladować tę postawę zaufania; szczególnie wtedy, gdy zakryty będzie przed nami sens jakiś życiowych wydarzeń, skuteczność modlitwy, znaczenie wysiłku. To czego nie będziemy mogli ogarnąć umysłem – otaczajmy logiką serca, ufając, że Pan Bóg zna wszelkie odpowiedzi.
Z nadzieją chciejmy naśladować tę postawę zaufania; szczególnie wtedy, gdy zakryty będzie przed nami sens jakiś życiowych wydarzeń, skuteczność modlitwy, znaczenie wysiłku. To czego nie będziemy mogli ogarnąć umysłem – otaczajmy logiką serca, ufając, że Pan Bóg zna wszelkie odpowiedzi.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz