czwartek, 3 marca 2022

 

Biczowanie, Droga krzyżowa, Ukrzyżowanie – TAK Bóg umiłował świat (por. J 3,16). W Wielkim Tygodniu rozmyślamy o wszystkim, co kryje się za tym szczególnym TAK. Jak wielkie jest miłosierdzie Boga Ojca poświęcającego Syna dla mego zbawienia! Jak niezwykła jest miłość Jezusa oddającego za mnie życie! Jak ogromna jest moc Ducha Świętego, w której się to dokonuje! Każdy z nas jest owym sługą, któremu Pan darował dziesięć tysięcy talentów (por. Mt 18,24.27). Jeden talent to ponad 342 kg złota. Ktoś obliczył, że darowana suma to około 50 miliardów złotych. Właśnie tyle otrzymujemy od Boga. Tyle Jego miłości, błogosławieństwa, łaski, przebaczenia, mocy… Jakżeż nie przyjąć, nie dziękować ? Jakżeż nie wyspowiadać się, nie pójść do Komunii, nie być na Rezurekcji? Jakżeż nie wierzyć?

 

czwartek, 3 lutego 2022

 

      Przypominam, bracia, Ewangelię(…) – mówi do nas św. Paweł. - Przez nią również będziecie zbawieni, jeżeli ją zachowacie…Piekło Verdun to wynik odrzucenia Ewangelii, a nie jej zachowania. Odrzucenia Pana Jezusa, który mówi: Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie. Gdybyście Mnie poznali..
      Papież Franciszek, przygotowując nas do coraz bliższych ŚDM, napisał: Każdy z nas jest owym synem, który zmarnował swoją wolność, idąc za fałszywymi bożkami, iluzjami szczęścia i wszystko utracił. Ale Bóg o nas nie zapomina (…). Jest ojcem cierpliwym, zawsze na nas czeka! Szanuje naszą wolność, ale zawsze pozostaje wierny.

niedziela, 9 stycznia 2022

 

Oto Ja sam będę szukał moich owiec i będę miał o nie pieczę. Na dobrym pastwisku będę je pasł. Zagubioną odszukam, zabłąkaną sprowadzę z powrotem, skaleczoną opatrzę, chorą umocnię, a tłustą i mocną będę ochraniał (por. Ez 34,11- 16)
          To nasze ostatnie ewangeliczne spotkanie przed wakacjami. Wielu wyruszy na urlopy, wczasy, wycieczki... Poznamy nowych przyjaciół, nawiążemy szereg znajomości. Gdzieś tam czeka na nas Dobry Pasterz, który chce: Poprowadzić nad wody, gdzie mogę odpocząć, orzeźwić moją duszę.
Powiedzie mnie po właściwych ścieżkach przez wzgląd na swoją chwałę.
Niczego mi nie braknie (por. Ps 23).
         Czy znajdziemy dla Niego czas? Papież Franciszek pyta w orędziu na tegoroczny ŚDM: A czy ty, drogi chłopcze, droga dziewczyno, poczułeś kiedykolwiek na sobie to spojrzenie pełne nieskończonej miłości, która, pomimo wszystkich twoich grzechów, ograniczeń, upadków, wciąż ci ufa i z nadzieją patrzy na twoje istnienie? Czy jesteś świadomy, jak wielka jest twoja wartość w planie Boga, który z miłości oddał ci wszystko? Bóg ma Serce, a Miłość to Jego imię. Miłość, która jest cierpliwa, łaskawa, wszystko potrafi znieść. Jest tak potężna, że potrafi czekać. Andrea Bocelli, najpopularniejszy tenor świata, 27 maja wystąpił w Sanktuarium św. Jana Pawła II w Krakowie. Powiedział wówczas w wywiadzie dla Gościa Niedzielnego: Wszyscy jesteśmy dowodem na to, że istnieje Bóg. Oczywiście można wyszukiwać argumenty przeciw tej prawdzie. Ale czy można znaleźć argumenty przeciw istnieniu życia? A to życie właśnie jest najwyższą wartością przemawiającą za istnieniem Kogoś ponad nami, dowodem na istnienie.         

 

 

 

niedziela, 2 stycznia 2022

 

Następny [sługa] przyszedł i rzekł: Panie, tu jest twoja mina, którą trzymałem zawiniętą w chustce (…).  Odpowiedział mu: Według słów twoich sądzę cię, zły sługo (Łk 19,20 – 22)

             Czemuż to Jezus nazywa tego poczciwego człowieka złym sługą? Przecież on nic złego nie zrobił, niczego nie ukradł - dostał 1 minę, czyli 570 g. (złota, srebra?) i tyle samo oddał. Owszem, można by pomyśleć o grzechu zaniedbania, wszakże jego kompani otrzymali po kilka min i pomnożyli je wielokrotnie. Chodzi jednak o coś więcej, jeden z biblijnych komentarzy mówi, że chusteczka, w której ów człowiek przechowywał depozyt, to po grecku sudarion. Tym słowem Biblia określa materiał służący do owinięcia zwłok, dokładnie twarzy zmarłego. Teraz już łatwiej zrozumieć oburzenie. Mina została potraktowana jako coś, z czym nie da się nic zrobić, coś obumarłego i bezużytecznego. No, może wyciąganego, jak ozdoby choinkowe, z jakiś zakamarków, aby przez jakiś czas nacieszyć nimi wzrok. Dlatego w połowie Adwentu przejmijmy się tą prawdą – Jezus rodzi się w Betlejem i żyje. Prawda Ewangelii nie straciła niczego ze swej aktualności, nie zawijajmy jej w sudarion i nie składajmy w grobie.

 

 

 

 

poniedziałek, 27 grudnia 2021

 

        [To wam oznajmiamy], co było od początku, cośmy usłyszeli o Słowie życia, co ujrzeliśmy własnymi oczami, na co patrzyliśmy i czego dotykały nasze ręce (…)  oznajmiamy wam, cośmy ujrzeli i usłyszeli, abyście i wy mieli współuczestnictwo z nami (1J 1,1.3)

        Św. Jan Ewangelista to, jak wiemy, jedyny z apostołów, który towarzyszył Panu Jezusowi na Kalwarii. Mimo że był najmłodszy z grona Dwunastu, to jednak zachował w sercu najwięcej odwagi, hartu ducha i miłości wobec Mistrza. Nie przestraszył się nienawiści Żydów, potęgi Rzymian, wrzasku tłumów i stał pod krzyżem Jezusa aż do końca. Warto zapytać o przyczynę takiego stanu rzeczy, o źródło wiary nieustraszonej i odnaleźć ją w przytoczonych na wstępie słowach. Wynika z nich, że ten, kto patrzył, słuchał, dotykał Boga, jest przekonany o Jego istnieniu. Ma w sobie ową moc, która jest udziałem wszystkich przyjmujących Słowo (por. J 1,12). Czy chcesz, aby ta moc stała się również i dla ciebie niewyczerpanym źródłem Życia?

sobota, 18 grudnia 2021

 

Jezus, widząc ich wiarę, rzekł do paralityka: Synu, odpuszczają ci się twoje grzechy (Mk 2,5)   

     Scena uzdrawiania paralityka podpowiada wiele wniosków. Jezus leczący wpierw duszę, a potem ciało wskazuje na właściwą hierarchię w patrzeniu na człowieka. Ważne jest też Jego odwołanie się do wiary przyjaciół paralityka, zachęcające do wstawiania się przed Bogiem za bliźnimi i dzielenia się z nimi bogactwem wiary. Jeden z biblistów wskazał na jeszcze inny wątek. Otóż możne dziwić pozornie bezduszne podejście Jezusa do tego chorego.   Niepełnosprawny człowiek cierpi, a tu Chrystus wypomina mu jego grzechy… Tak jednak nie jest, gdyż najpierw pada ogromnie ważne słowo - synu. Owszem, jestem grzesznikiem, ale przede wszystkim synem! Mimo że jestem grzesznikiem, to jednak nie przestaję być synem, bo moja słabość nie przeszkadza Bogu być moim Ojcem. Wiesz o tym?     

 

niedziela, 12 grudnia 2021

 

Skąd On to ma? I co za mądrość (…)? I takie cuda dzieją się przez Jego ręce. Czy nie jest to cieśla? (Mk 6,2-3) 

        Wątpliwości mieszkańców Nazaretu mogły ich doprowadzić do wiary w Jezusa Chrystusa jako Boga. Słusznie pytali: Skąd On to ma? Znali Go jako swego sąsiada, cieślę, człowieka mijanego tysiące razy na miejskich uliczkach… I oto ktoś taki czyni niezwykłe rzeczy, przemawia jak nikt wcześniej. Coś tu nie pasuje! Przecież zwykły cieśla nie jest w stanie tak postępować! A więc… Niestety, przyzwyczajenia, utrwalony stereotyp, zaszufladkowany obraz Jezusa zwyciężył. On jest cieślą, kropka, amen! Nie popełnijmy takiego błędu w Wielkim Poście, pozwólmy się Chrystusowi zaskoczyć. A i sami wyjdźmy z utartych szlaków wiary, uczestnicząc może po raz pierwszy w życiu w Gorzkich Żalach czy zamkniętych rekolekcjach.

 

 

 

 

niedziela, 5 grudnia 2021

 

            Jezus (…) rozkazał surowo duchowi nieczystemu: Duchu niemy i głuchy, rozkazuję ci, wyjdź z niego i nie wchodź więcej w niego (…). Ten rodzaj można wyrzucić tylko modlitwą i postem (Mk 9, 25.29)

          Zacznijmy naszą refleksję od przypomnienia fundamentalnej prawdy, że Biblia jest Słowem Bożym skierowanym do nas i mówiącym o nas. Na kanwie powyższego fragmentu przypomnijmy sobie wszystkie sytuacje, kiedy to, mimo naszych starań, atakujące nas zło nie chciało odpuścić. Było wiele modlitw, chodziliśmy do spowiedzi, pojechaliśmy na pielgrzymkę…, a zło, uczepione nas jak rzep psiego ogona, nie odpuszczało. Nieme i głuche na wszelkie nasze wysiłki, ciągle wracało pod postacią nałogowego wręcz grzechu. I tu własne zastosujmy słowa Pana Jezusa, że jest taki rodzaj [złego ducha, który] można wyrzucić tylko modlitwą i postem. Krótko mówiąc -  w Wielkim Poście pamiętajmy o poście!

 

 

 

 

 

niedziela, 28 listopada 2021

 

Wielki tłum Żydów dowiedział się, że tam jest; a przybyli nie tylko ze względu na Jezusa, ale także by ujrzeć Łazarza, którego wskrzesił z martwych.  Arcykapłani zatem postanowili stracić również Łazarza, gdyż wielu z jego powodu odłączyło się od Żydów i uwierzyło w Jezusa (J 12,9 – 11)

     Ta scena rozegrała się jeszcze przed zmartwychwstaniem Pana Jezusa w związku ze wskrzeszeniem z martwych Łazarza. Jak widać, Chrystus, wskrzeszając swego przyjaciela, postawił niejako kropkę nad i, przypieczętowując tym samym wydanie na siebie wyroku śmierci, elity żydowskie poczuły się bowiem sprowokowane do podjęcia ostatecznej  decyzji w Jego sprawie. Jezus podjął jednak ryzyko udzielenia pomocy przyjacielowi.     Popatrzmy jednak na Łazarza. Wyrwany z rąk śmierci świadczy o mocy przyjaźni z Chrystusem i Jego miłosierdziu. Ludzie chcą go ujrzeć, a potem z jego powodu, czyli dzięki jego świadectwu, uwierzyli w Jezusa. I to jest nasze zadanie na czas wielkanocny - zostaliśmy, wzorem Łazarza, wyrwani ze śmierci grzechu i teraz powinniśmy świadczyć o Jezusie, aby i dzięki nam wielu uwierzyło w Niego. 

sobota, 20 listopada 2021

 

W czasie podróży przybyli nad jakąś wodę: Oto woda - powiedział dworzanin [do apostoła Filipa] - cóż przeszkadza, abym został ochrzczony? (Dz 8,36)

        Często spotykam ludzi zachwyconych Słowem Bożym. Kiedy jednak kończy się dane wydarzenie - seminarium odnowy wiary czy rekolekcje charyzmatyczne… - i przychodzi czas na realizacje ostatniego z punktów kerygmatu, czyli głębokie wejście w życie Kościoła, zaczynają się problemy. Podobnie jak bohaterowie jednej z przypowieści Pana Jezusa, mają oni pole do obejrzenia, woły do wypróbowania i żonę do nacieszenia się nią… I wówczas pomocna staje się ta scena z etiopskim dworzaninem, jego zdecydowanie, gorliwość i konsekwencja w kroczeniu drogą, którą uznał za słuszną - cóż przeszkadza, abym został ochrzczony? Cóż przeszkadza, aby kontynuować formację, zapisać się do Odnowy w Duchu Świętym, zostać członkiem Franciszkanów Maryi, czytać codziennie Słowo Boże, częściej przystępować do sakramentów…?   

piątek, 12 listopada 2021

 

Paweł (…) przybył do Efezu i znalazł jakichś uczniów. Zapytał ich: Czy otrzymaliście Ducha Świętego, gdy przyjęliście wiarę? A oni do niego: Nawet nie słyszeliśmy, że istnieje Duch Święty (Dz 19,1 – 2). 

     Zanim K. Kolumba odkrył Amerykę nikt o niej nie słyszał, a przecież istniała. Przed odkryciem przez M. Curie - Skłodowską polonu nikt nie słyszał o takim pierwiastku, a przecież on istniał. Oni niczego nie wymyślili, ale pokazali światu, że owe rzeczywistości istnieją. Taką misję wypełnił św. Paweł wobec Efezjan, oni już byli uczniami, znali wiele prawd wiary, zapewne gorliwe uczestniczyli w liturgii, a jednak nawet nie słyszeli, że istnieje Duch Święty. Otóż wiara żywa ma zawsze coś do zaproponowania i tylko trzeba na wzór św. Pawła o tym zaświadczyć. Gdzieś czekają współcześni Efezjanie, którzy nie słyszeli, jak cudownie jest wędrować z pielgrzymką na Jasną Górę albo ile jest chrześcijańskiej radości na pelplińskich spotkaniach Przystań - Warsztaty dla Duszy. Nie doświadczyli Bożego miłosierdzia w spowiedzi czy mocy Jego uzdrowienia spływającej na uczestników Mszy św. z modlitwą o uwolnienie i uzdrowienie. Powiesz im o tym?

środa, 3 listopada 2021

 

Andrzej, brat Szymona Piotra (…) spotkał swego brata i rzekł do niego: «Znaleźliśmy Mesjasza» - to znaczy: Chrystusa. I przyprowadził go do Niego
 (J1,40 – 42)

   Często słyszy się, że przyprowadzanie ludzi do Pana Jezusa, czyli ewangelizacja, jest zadaniem misjonarzy, kapłanów, sióstr zakonnych… Kim był św. Andrzej opisany na początku Janowej Ewangelii? Rybakiem, do zostania apostołem miał jeszcze długą drogę. Mało tego, stając się przysłowiowym prorokiem we własnym kraju, zaczął od rodziny. Przyprowadził do Jezusa własnego brata, czyli św. Piotra. Jesteśmy coraz bliżej Bożego Narodzenia - kogo przyprowadzimy w tym roku do Chrystusa? Uwaga, samo doprowadzenie do żłóbka to za mało! Wiara jest spotkaniem Osoby.

sobota, 23 października 2021

 

Przyszli do [Jezusa] z paralitykiem, którego niosło czterech. Nie mogąc z powodu tłumu przynieść go do Niego, odkryli dach nad miejscem, gdzie Jezus się znajdował, i przez otwór spuścili łoże, na którym leżał paralityk…(Mk 2,3 - 4)

       W moim osobistym ewangelicznym zamyśleniu scena uzdrowienia paralityka jest także zachętą do modlitwy wstawienniczej, czyli do przynoszenia do Jezusa ludzi mających problemy. Nie ma znaczenia, jakiego rodzaju są ich problemy, jaki paraliż ich dotknął. Wierzę, to podstawowy warunek, że Wszechmogący sobie z wszystkim poradzi. Inną ważną okolicznością takiej modlitwy jest wytrwałość. Zauważmy, ile problemów pokonali owi ludzie, aby stanąć przed Jezusem. Trzeba było przekonać chorego, zdobyć stosowne nosze, przebyć pewną drogę…, a na koniec najtrudniejsze – Jezus wydaje się niedostępny. Może się wydawać, że cały wysiłek (a myślimy tu o modlitwie) poszedł na marne. Niech wówczas mocno wybrzmią słowa Jezusa - Dzięki swej wytrwałości ocalicie wasze dusze (Łk 21,19). Oby tego nie zabrakło, oby też byli przy nas przyjaciele, którzy zaniosą nas do Chrystusa, Lekarza ciał i dusz!  

wtorek, 12 października 2021

 

Dawid  sprowadził z wielką radością Arkę Bożą z domu Obed-Edoma do Miasta Dawidowego. Ilekroć niosący Arkę Pańską postąpili sześć kroków, składał w ofierze wołu i tuczne cielę. Dawid wtedy tańczył z całym zapałem w obecności Pana (Sam 6,12 – 14).

      Co nam mówi ta historia sprzed wieków? Wielki król i wódz Dawid tańczący przed Arką Pańską, składający ofiary dziękczynne… To radość człowieka, który zaprasza Boga do swego domu. To nic, że wyśmieje go żona, kosztuje to jakiś wysiłek, trzeba ponieść określone ofiary i wyrzeczenia. Bilans strat i zysków jest jednoznaczny – warto! Nikt nie prześcignie Boga w Jego szczodrobliwości. Co nam mówi ta historia sprzed wieków teraz, gdy już część Wielkiego Postu za nami? Ja znam już odpowiedź, a Ty?

 

wtorek, 5 października 2021

 

Czemu jesteście zmieszani i dlaczego wątpliwości budzą się w waszych sercach?  Popatrzcie na moje ręce i nogi: to Ja jestem (Łk 24,38 – 39).

       Co działo się w sercach Apostołów, gdy spotykali Zmartwychwstałego? Czego się spodziewali? Zapyta, gdzie byli, gdy prowadzano Go od Annasza do Kajfasza…? Postawi niewygodne pytania, czemu to jakiś Szymon pomagał dźwigać Mu krzyż, a Weronika ocierała twarz…? Wyczytają z Jego oczu niemy wyrzut – czemu nie było was, gdy konałem? Przedstawi całą listę zdrad i niewierności…? Dlatego właśnie są zmieszani i niepewni tego, co usłyszą. Otóż nie, staje przed nimi Jezus, który wieki wcześniej powiedział ustami proroka Izajasza: Oto wyryłem cię na obu dłoniach (Iz 49,16). Zmartwychwstały Pan pokazuje swoje rany, aby powiedzieć: Oto odpowiedź na wasze zdrady i grzechy! 

czwartek, 30 września 2021

 

Tym zaś, którzy uwierzą, te znaki towarzyszyć będą…  (Mk 16,17)

         Wiara rodzi cuda. Wszyscy znamy to powiedzenie, niekiedy jest ono przekształcane w taki sposób, że to niby cuda rodzą wiarę. Jak jest naprawdę? Cudownej mocy Jezusa doświadczały tłumy ludzi, ale to nie zrodziło automatycznie w nich wiary. Ile cudów oglądał Judasz, towarzyszący Mu wraz z Apostołami przez 3 lata na co dzień? Czy uwierzył? Warto sobie te sprawy uporządkować, aby wiedzieć, w co się wierzy i dlaczego. W tych dniach w wielu miejscowościach odbywały się modlitwy o urodzaje, błogosławieństwa pól, Dni Krzyżowe. Ludzie wierzący, że dla obfitych plonów potrzebna jest nie tylko ciężka praca rolnika, ale i jego modlitwa, zanosili swoje prośby do Boga. Uwierzyli i dlatego prosili o znak dobrych plonów.

sobota, 18 września 2021

 

[Jezus], spojrzawszy wkoło po wszystkich, rzekł do człowieka: Wyciągnij rękę! Wyciągnął i ręka jego stała się znów zdrowa (Mk 3,5).

        W Ewangelii według św. Marka to uzdrowienie poprzedza opis ewangelizacyjnej działalności Pana Jezusa. Kiedyś słyszałem pytanie, dlaczego Jezus nie uczynił w tym momencie bardziej spektakularnego cudu, przecież bardziej zwróciłby na siebie uwagę, przyciągnął więcej słuchaczy… To jednak taka sama pokusa jak ta podsuwana Mu na pustyni, aby skoczył ze szczytu świątyni. W tym momencie przypomina mi się figura Chrystusa bez rąk i widniejący przy niej napis: Nie mam innych rąk niż twoje! Zanim Pan Jezus zacznie głosić, że jego uczeń powinien karmić głodnych, nagich odziewać, chorych nawiedzać…, uzdalnia go do tego, uzdrawia ręce. Poproś Go o to i ty!

wtorek, 7 września 2021

 

Filip spotkał Natanaela i powiedział do niego: Znaleźliśmy Tego, o którym pisał Mojżesz w Prawie i Prorocy - Jezusa, syna Józefa z Nazaretu (J 1,45)

Na szczególne znaczenie tego tekstu zwrócił moją uwagę wswoim komentarzu biblijnym ks. abp Grzegorz Ryś. Chodzi o to, że w greckim oryginale Filip woła do Natanaela heurekamen, czyli odkryliśmy. To jest ten sam czasownik, tylko w liczbie mnogiej, co w słynnym okrzyku Archimedesa – Heureka! Antyczny naukowiec, odkrywając jedno z najważniejszych praw fizyki, wyskoczył nago z wanny i cieszył się̨ z poznanej prawdy, zapominając o całym świecie. Oto właśnie Dobra Nowi- na (Ewangelia) – Ten zapowiadany, o którym inni mówili, dawali świadectwo o spotkaniu z Nim, dzielili się̨ radością̨ Jego miłości... On jest tu blisko. Ja, Filip, spotkałem Go i ty, Natanaelu, też możesz. I ty, Czytelniku, także!

piątek, 27 sierpnia 2021

 

To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem (J 15,12)

To polecenie Pana Jezusa wydaje się oczywiste i proste w realizacji. Przecież wszyscy dookoła mówią ciągle o miłości, więc czemu uczniowie Chrystusa mieliby się wyróżniać… Jest jednak pewien szczegół, który zmienia wszystko. Otóż mamy kochać nie jakoś tam, ale tak jak On nas ukochał. A jaka jest miłość Jezusa? Wystarczy przywołać znany Pawłowy Hymn o Miłości i czytać go pamiętając, że Miłość to Pan Jezus. A więc Jezus cierpliwy jest, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego; Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, wszystko przetrzyma (por. 1 Kor 13,4 -7). Taką miłością jesteśmy kochani, ale czy potrafimy też taką właśnie miłością obdarzać innych?

wtorek, 17 sierpnia 2021

 Zaraz otworzyły się jego uszy, więzy języka się rozwiązały i mógł prawidłowo mówić (Mk 7,35).

        Stwórca w swojej mądrości dał nam dwoje uszu i tylko jedne usta, ucząc w ten sposób, abyśmy dwa razy więcej słuchali, niż mówili. Jak piękny byłby świat, gdybyśmy się trzymali tej wskazówki... Uczymy się mówić, słuchając, powtarzając usłyszane głoski. Dlatego ważne jest, czego słuchamy, co wpuszczamy do swego wnętrza. Prawdę czy fałsz, sensację czy rzetelne wiadomości? Uzdrowiony człowiek nie tylko mógł mówić, ale czynił to w sposób prawidłowy. Czy chodziło o poprawną stylistykę wypowiedzi, dobrą składnię, gramatykę? Czy poprawnie nie znaczy: bez kłamstw i przekleństw, z szacunkiem dla słuchacza, bez ranienia go i obrażania, mówiąc do niego, a nie wrzeszcząc na niego?